Krym: rosyjsko-ukraińskie starcie
Rośnie napięcie między Rosją a Ukrainą w sprawie Krymu. Rosyjscy nacjonaliści coraz głośniej upominają się o półwysep, na którym mieszka 1,7 mln Rosjan i stacjonuje Flota Czarnomorska.
Prezydent Juszczenko zażądał, by okręty, które naruszyły gruzińskie wody terytorialne, nie wracały do Sewastopola.
Nikolay Lazarenko/POOL/UPG/Reporter

Prezydent Juszczenko zażądał, by okręty, które naruszyły gruzińskie wody terytorialne, nie wracały do Sewastopola.

[Artykuł powstał w sierpniu 2008 roku]

Sewastopol nie przypomina typowego krymskiego kurortu. Sporo tu kawiarni, knajp i straganów z bibelotami, ale to nie atrakcje dla turystów najbardziej rzucają się w oczy. Najbardziej widoczni są marynarze paradujący szerokimi alejami w granatowych mundurach. Bo Sewastopol to przede wszystkim potężny port wojenny, i to dwóch marynarek naraz – ukraińskiej i rosyjskiej. Flota Czarnomorska, kiedyś duma carskiej Rosji i symbol potęgi morskiej ZSRR, jest najbardziej rozpoznawalnym znakiem firmowym Krymu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną