Maroko: im lepsze wykształcenie, tym trudniej z pracą

Weterani bezrobocia
Od jakiegoś czasu sfrustrowani absolwenci codziennie protestują przed parlamentem. Ich protesty mają już jednak dłuższą historię: marokańscy bezrobotni to weterani. Protestują regularnie od lat 90., czasem ścierając się z policją.
Bazar w marokańskim Tangerze.
c.hug/Flickr CC by SA

Bazar w marokańskim Tangerze.

„Mam 35 lat, doktorat z fizyki i nie mogę znaleźć pracy", narzeka Ali do mikrofonu BBC. „Jestem bardzo stary, nie mam żony, nie mam własnego domu, nie mam nic. Chcę wyemigrować, tu jestem nikim". Być może Ali zwlekał zbyt długo: po 10 latach bez pracy prawdopodobnie nie jest najbardziej gorącym towarem na rynku pracy. Zwłaszcza, że kraje europejskie nie witają Marokańczyków z otwartymi ramionami - mimo, że Maroko pełni niewdzięczną rolę południowego przedmurza Unii Europejskiej, do której próbują się wedrzeć zdesperowani imigranci z subsaharyjskiej Afryki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną