Śmierć polskiego żołnierza w Afganistanie

Demonstracja siły
Tym razem nie da się już udawać, że w Afganistanie jest spokojnie.

Kapitan Daniel Ambroziński był niewiele młodszy niż ja. Obydwaj mamy żony i dziecko. Łączyło nas pewnie jeszcze jedno - podejście do śmierci. Owszem niektórzy umierają. Najczęściej ci ciężko chorzy, albo starsi. OK, kilku naszych kolegów też już nie żyje, ale to był jakiś nieszczęśliwy wypadek, albo o jedno piwo za dużo. Głupota. Jak jesteś połapany to nic złego ci się nie stanie. Nawet w Afganistanie. Ostatnich trzech naszych żołnierzy zginęło w boju 20 sierpnia zeszłego roku. W lutym zginął chorąży Andrzej Rozmiarek.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną