Burzliwa historia Wrocławia pozwala spojrzeć na wolność znacznie szerzej
Dzisiejsi 18-latkowie poszukają w historii Wrocławia jego poprzednich, niemieckich mieszkańców, którzy wchodzili w dorosłość w 1918 roku – mówi Jacek Sutryk, dyrektor z Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Fot. Wroclaw [Wroclove] / Facebook
Wroclaw [Wroclove]/Facebook

Fot. Wroclaw [Wroclove] / Facebook

Urszula Schwarzenberg-Czerny: – Jak akcentują państwo wyjątkowość sytuacji historycznej we Wrocławiu w programie obchodów 100-lecia niepodległości?
Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia: – Burzliwa historia Wrocławia ukształtowała tożsamość miasta i mieszkańców. Pozwala nam patrzeć na wolność znacznie szerzej. Dziś niepodległość oznacza przede wszystkim 1918 rok, ale należy pamiętać, że została ona potwierdzona także na zamknięcie dekady Solidarności w 1989 roku. Dlatego 4 czerwca zorganizujemy Festiwal Wolności i Demokracji: będziemy rozmawiać zarówno o historii, jak i o tym, czym jest i czym powinna być demokracja. Na jednym z wrocławskich rond stanie ponad 20-metrowy maszt z flagą Polski. Już 16 marca w Narodowym Forum Muzyki odbędzie się koncert „Gintrowski, a jednak coś po nas pozostanie...”. Przypomnimy w ten sposób kompozytora i pieśniarza, który we Wrocławiu dał swój ostatni koncert w 2012 roku.

Warto wspomnieć też o projekcie wykraczającym poza granice Polski. Upamiętnimy gen. Maczka poprzez przekazanie Bredzie, naszemu miastu partnerskiemu, specjalnej rzeźby związanej z wyzwoleniem tego miasta właśnie przez gen. Maczka.

Czy program obchodów tegorocznego święta będzie miał charakter poważny, podkreślający wagę wydarzeń historycznych, czy też planują państwo wprowadzić do niego elementy nowego patriotyzmu, budujące choćby radość, dumę z wydarzenia mieszkańcach?
Będzie radośnie i wielopokoleniowo, również podniośle. Chcemy pokazać, że Polska i Wrocław to część Unii Europejskiej. Planujemy konkurs na Pomnik Niepodległości, który stanie przy ul. Piłsudskiego, odsłonięcie popiersia Ignacego Paderewskiego. Będzie także jubileuszowy festiwal kulinarny Europa na Widelcu, plenerowa Parada Ułanów czy sympatyczny Krasnal Niepodległości krążący w stratosferze.

Ważnymi wydarzeniami kulturalnymi będą także wystawa „1918–2018. Z Polski w świat”, która opowie o najważniejszych osiągnięciach intelektualnych oraz przypomni, że Polska jest częścią kultury europejskiej, i widowisko multimedialne „Imiona Wolności” w reżyserii Romana Kołakowskiego. Niezwykle istotne są działania zachęcające mieszkańców do wspólnego świętowania. Na przykład członkowie klubów seniora przez cały rok będą szyć biało-czerwone flagi, a podczas Maratonu i Półmaratonu uczestnicy pobiegną w koszulkach w barwach narodowych.

Czy przedwojenna historia Wrocławia, informacje o jego poprzednich mieszkańcach i ich dorobku materialnym i niematerialnym będą obecne w tych obchodach?
Programami pozwalającymi na refleksję związaną z poprzednimi mieszkańcami będą „Pełnoletni 18-18” oraz „100 stulatków na 100-lecie odzyskania niepodległości”, realizowane przez Centrum Historii Zajezdnia. Dzisiejsi 18-latkowie poszukają w historii swoich odpowiedników, którzy wchodzili w dorosłość w 1918 roku. Odnajdujemy też osoby, które urodziły się w 1918 roku lub wcześniej, by zapisać historię ich życia.

Czy uwzględniają państwo w obchodach też 100-lecie uzyskania praw wyborczych przez kobiety w Polsce?
Zdecydowanie tak. Planujemy na jednym z bulwarów – Bulwarze Słonecznym – instalację ponad 50 tablic, obrazujących historię praw wyborczych kobiet na świecie. Fakt, że Polska nadała je w 1918 roku, czyli natychmiast po odzyskaniu niepodległości, jest naprawdę wielkim wydarzeniem w świetle tego, że do dziś jeszcze istnieją miejsca na świecie, gdzie kobiety tych praw nie mają.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj