Trakt Królewski – nerw stolicy

Ziemia oblegana
Gdyby w polskim organizmie wytyczyć główną arterię, biegłaby warszawskim Traktem Królewskim. To narodowy deptak. Jeśli ma się coś Polakom do powiedzenia, najlepiej to zrobić tutaj.
W stronę placu Zamkowego atmosfera obojętnieje politycznie.
Anna Musiałówna/Polityka

W stronę placu Zamkowego atmosfera obojętnieje politycznie.

Pod Sejmem dominują sprawy paląco bieżące. A ponieważ już ostygły emocje po ignorowanych niepełnosprawnych, chwilowy przestój w kontestowaniu spowodował, iż w całorocznym Miasteczku Wolności drzemią pod brezentem organizatorzy pikiet. Są odpowiedzialni za ciągłość ruchu oporu oraz nagłośnienie. Obywatele dla obywateli dostarczają im kawę i hermetyczne kabanosy, by – jak mówią – mieli siłę prowokować. Niedawno nieznani bandyci wtargnęli do namiotu i wybili dwa zęby przednie Maciejowi Bajkowskiemu, koczującemu od dwóch lat w obronie wartości cywilizacji europejskiej oraz ogólnoludzkiej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj