Czego polskie miasta nie zrobiły za euro

OD przystanku DO przystanku
Europejskie miliardy zmieniły polskie miasta, ale mogło być lepiej. Zabrakło spójnej wizji. Choćby transportu.
Dzięki UE tramwaje w polskich miastach przeżywają renesans.
Jan Kucharzyk/EAST NEWS

Dzięki UE tramwaje w polskich miastach przeżywają renesans.

Największy wygrany na członkostwie polski w Unii Europejskiej? Gdy popatrzymy na nasze metropolie, odpowiedź wydaje się jednoznaczna: tramwaj. Przyjazny środowisku, bezpieczny, a do tego łatwo dostępny. W Polsce, inaczej niż w wielu krajach Europy Zachodniej, sieci tramwajowe nie zostały zlikwidowane w latach 60. i 70., choć niektóre trasy nie przetrwały fascynacji autobusami. Trudno przewidzieć, jaki byłby ich los, gdyby nie unijne miliardy. Mniejsze miasta, jak Grudziądz, Gorzów Wielkopolski czy Elbląg, zapewne z tramwajów by zrezygnowały.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj