Spłodzić po ludzku
Co czują osoby walczące o to, by mieć dziecko?
Psychologowie i seksuolodzy pracujący z bezpłodnymi parami porównują czasem ich sytuację do żałoby po utracie kogoś bardzo bliskiego.
Mirosław Gryń/Polityka

Psychologowie i seksuolodzy pracujący z bezpłodnymi parami porównują czasem ich sytuację do żałoby po utracie kogoś bardzo bliskiego.

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna.

Kiedy Elżbieta poczęła, pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak uczynił mi Pan – mówiła – wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj