Kulinarne słabości Tadeusza Kościuszki

„Solniczki wypędzono ze stołu”
W jego przypadku nie jest przenośnią powiedzenie, że z niejednego pieca chleb jadł.
Uczta u Radziwiłła, obraz sarmackiego biesiadowania pędzla Aleksandra Orłowskiego z XIX w.
Krzysztof Wilczyński/Muzeum Narodowe w Warszawie

Uczta u Radziwiłła, obraz sarmackiego biesiadowania pędzla Aleksandra Orłowskiego z XIX w.

Dwa światy kulinarne. Młode lata upłynęły mu pod znakiem ścierania się dwóch różnych nurtów kulturowych, a co za tym idzie kulinarnych. W połowie XVIII w. zaczęła odchodzić w przeszłość obyczajowość sarmacka, a wraz z nią biesiady z obfitością tłustych potraw zapijanych litrami alkoholu. Z Francji i Anglii szło nowe – kuchnia podkreślająca naturalny smak produktów, promująca umiarkowanie. Nowy styl odżywiania lansował król Stanisław August Poniatowski oraz część proeuropejsko nastawionej magnaterii, a za nią szlachty.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj