Wzrost i upadek III RP
Uderzającą cechą naszej rzeczywistości jest sprzeczność, ba, przepaść pomiędzy chłodną, obiektywną statystyką a gorącymi subiektywnymi opiniami znacznej części społeczeństwa.

Statystyka mówi np., że Polska ma najwyższy w Unii Europejskiej skumulowany przyrost produktu narodowego w latach 2007–13. Ilu jest Polaków, którzy w to uwierzą? Że Polacy pracują najdłużej w Europie – w to uwierzy każdy. Że płace w Unii są 3–4 razy wyższe niż u nas – w to nie wątpi nikt. A kto uwierzy w najnowszy indeks jakości życia, opracowany przez znaną i szanowaną Boston Consulting Group (BCG)? Piotr Arak (POLITYKA INSIGHT), omawiając ranking, zwraca uwagę, że to my najszybciej gonimy czołówkę. Może przy okazji warto ją wymienić, ponieważ ten i ów zapowiada, że po jesiennych wyborach zamierza emigrować z Polski. Oto dokąd warto się przeprowadzić: Luksemburg, Finlandia, Szwecja, Dania, Holandia, Austria, Niemcy, Belgia i Irlandia. Ta ostatnia to szczególnie dobry kraj docelowy dla związków partnerskich jednej płci, które w najbliższych latach nie mogą w Polsce liczyć na cud. Żeby nie wiem jaki był wzrost gospodarczy – chłop ma mieć babę i odwrotnie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj