Archiwum Polityki

Roszada styczniowa

Premier znów pokazał lwi pazur

Premier Leszek Miller nie lubi pozostawać w defensywie. Z trudnych sytuacji woli wychodzić z ciosem i efektownie. Tak stało się i teraz.

Wobec rosnącej fali spekulacji na temat tak zwanej afery Rywina; w momencie gdy sam szef rządu znalazł się pod ostrzałem pytań: dlaczego zwlekał z powiadomieniem prokuratury; przed powołaniem sejmowej komisji śledczej, w której rozpocznie się prawdziwa polityczna gra – premier dokonał znaczących zmian w swoim gabinecie. Zmian wprawdzie się spodziewano, a nawet wiele na ich temat spekulowano, ale Leszek Miller jak zwykle szybkością decyzji zaskoczył.

Polityka 2.2003 (2383) z dnia 11.01.2003; Komentarze; s. 16