Archiwum Polityki

Narodowy placek

Bohaterowie najpopularniejszej polskiej telenoweli „Klan” postanowili niedawno wybrać się do Krakowa, by na własne oczy zobaczyć smoka, a potem wspiąć się na kopiec Kościuszki. Ani scenarzyści serialu, ani jego bohaterowie, ani, jak się okazuje, spora część Polaków nie ma pojęcia, że ten narodowy symbol od kilku lat nie istnieje.

Naród przez trzy lata sypał kopiec Kościuszki na krakowskim wzgórzu błogosławionej Bronisławy własnymi rękami. W największym XIX-wiecznym czynie społecznym brali udział ochotnicy ze wszystkich trzech zaborów i ze wszystkich stron świata. Ostatecznie w 1823 r. usypali stożek o wysokości 34 m, najwyższy i najbardziej stromy ze wszystkich polskich kopców. Zwieńczony głazem z tatrzańskiego granitu z napisem „Kościuszce” stał się z czasem nie tylko symboliczną mogiłą bohatera i znakiem pamięci niepodległej Polski, ale też, podobnie jak Wawel, miejscem głośnych pielgrzymek i manifestacji.

Polityka 15.2002 (2345) z dnia 13.04.2002; Społeczeństwo; s. 86