Archiwum Polityki

Rycerze św. Jerzego w Polsce

Opieka nad osobami starszymi i pomoc młodzieży z małych miejscowości to pierwsze zadania, jakie stawia sobie powstały niedawno polski oddział Międzynarodowego Rycerskiego Zakonu Świętego Jerzego.

Zakon utworzony w 1326 r. w otoczeniu Karola Roberta, króla Węgier, zrzesza kawalerów i damy powyżej 21 roku życia, o przykładnej reputacji społecznej i moralnej oraz honorowym trybie życia. Jego członkowie zobowiązani są do „zwalczania smoków Niedostatku, Biedy i Niesprawiedliwości” – zajmują się działalnością charytatywną, finansowaną ze składek członkowskich i imprez, w czasie których zbierają pieniądze.

Wśród wielkich mistrzów zakonu byli królowie, cesarze rzymscy i papieże. Dziś na czele ruchu, który odrodził się w 1989 r., po upadku komunizmu na Węgrzech, stoi Janosz Karaszy-Kulin. Dawny działacz opozycji, skazany w swoim kraju na karę śmierci, mieszka w brytyjskim Rochester. Poza Węgrami to właśnie w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Kanadzie zakon działa najprężniej. Do Polski sprowadził rycerzy Tadeusz Kaczor, konsul honorowy Węgier w Łodzi: – Przysięgamy stać na straży wiary chrześcijańskiej i praktykować cnoty rycerskie – wiarę, miłość i bezinteresowność oraz wypełniać swoje zobowiązania patriotyczne zgodnie z duchem konstytucji narodowej. Tadeusz Kaczor jest Wielkim Priorem Polski, czyli przywódcą zakonu w naszym kraju. Poza tym działa u nas 30 dam i kawalerów, wśród nich Wojciech Nowicki – dyrektor teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi, Olimpia Kunert – profesor Politechniki Łódzkiej, Marek Maldis – dziennikarz TVP 3, dyplomaci, przedsiębiorcy. Członkiem honorowym jest Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi, a opiekunem duchowym abp Władysław Ziółek. Damy i rycerze pasowani zostali w łódzkiej bazylice archikatedralnej, w czasie ceremonii przeprowadzonej według średniowiecznej tradycji – z nakryciem rycerskim habitem oraz nadaniem zakonnych insygniów: – Dostałem wielki miecz priora, ostrogę i piękny sztandar – opowiada Tadeusz Kaczor.

Polityka 20.2006 (2554) z dnia 20.05.2006; Ludzie i wydarzenia; s. 16
Reklama