Archiwum Polityki

Chleba, Europy, islamu

Turcja chce do Europy. Czy pomoże jej w tym wyborcze zwycięstwo „emdecji” – muzułmańskiej demokracji, młodziutkiej partii, której lider nie jest jej członkiem, a prawo zabrania mu zostać premierem?

Niedobrze, że w Turcji dziewczyna, która nosi chustę, nie może iść na uniwersytet, a w Waszyngtonie, Berlinie czy Londynie może – mówi numer dwa w Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (po turecku w skrócie AKP) Abdullah Gul i zaraz dodaje: – Turcja może stać się przykładem dla innych państw muzułmańskich. Wierzymy w nasze wartości, szanujemy naszą religię i szczycimy się naszą tożsamością. Ale wierzymy też, że demokracja jest najlepszym ustrojem.

Polityka 46.2002 (2376) z dnia 16.11.2002; Świat; s. 40