Archiwum Polityki

Komando komentatorów

Detektyw (na razie bez licencji) Krzysztof Rutkowski nie zdążył niestety schwytać snajpera z Waszyngtonu, choć zapowiedział: – Jeżeli będę miał go na muszce, zabiję go. Przerażona amerykańska policja niewątpliwie chcąc uniknąć kompromitacji, jakiej systematycznie poddaje policję polską najsłynniejszy polski detektyw, złapała snajpera w ostatniej chwili, zanim samolot z bezcenną pomocą zdołał wylądować za oceanem. Cóż więc nasz as nad asy może zrobić po powrocie do kraju bez spodziewanej nagrody i bez uciążliwego obowiązku pisania korespondencji z pościgu dla redakcji, która ów brawurowy w zamierzeniu wyjazd sfinansowała?

Polityka 44.2002 (2374) z dnia 02.11.2002; Fusy plusy i minusy; s. 102