Archiwum Polityki

„Mam już swoje drzewo”

Od kilku lat mieszkam w Warszawie, ale pochodzę z Korczmina, sąsiedniej wsi Worochty. W swoim artykule Barbara Pietkiewicz (POLITYKA 17) nie wspomniała o kilku sprawach, a mianowicie, że wieś Worochta już nie istnieje, po Akcji Wisła została zrównana z ziemią. Mniej więcej w miejscu, gdzie była kiedyś Worochta, teraz przebiega granica polsko-ukraińska, a mogiły, o których autorka pisała, znajdują się na „pasie ziemi niczyjej”. Jest to już właściwie teren Ukrainy, ale pas graniczny i druty kolczaste są po stronie ukraińskiej za mogiłami, więc teoretycznie z polskiej strony łatwiej jest tam dojść.

Polityka 22.2002 (2352) z dnia 01.06.2002; Listy; s. 35