Archiwum Polityki

Siedem dusz

Po fatalnym występie w głupiutkim „Hancocku” i beznadziejnej roli w „Jestem legendą” amerykański raper Will Smith zapragnął sprawdzić się na odcinku psychologicznym. Do realizacji „Siedmiu dusz” wynajął Gabriele’a Muccino, niezłego włoskiego reżysera marzącego o hollywoodzkiej karierze, z którego umiejętnościami zapoznał się już na planie „W pogoni za szczęściem”. Tym razem zagrał u niego świeckiego świętego: niby urzędnika podatkowego, odraczającego dobrym ludziom płacenie zaległych podatków, a tak naprawdę udręczonego wyrzutami sumienia sprawcę wypadku, pragnącego odpokutować w nieco bardziej spektakularny sposób swoje winy.

Polityka 11.2009 (2696) z dnia 14.03.2009; Kultura; s. 60