Archiwum Polityki

Targi o złoto

Igrzyska skończone, chleb kto miał, ten ma, a kto nie miał, ten dalej nie ma, zapaśnicy rozjechali się do domów, a mnie ciągle prześladuje olimpijskie pytanie. I męczy, i drąży, i spać nie daje: Czy Johann Muhlegg jest szaleńcem zbiegłym ze szpitala psychiatrycznego, czy może naiwniakiem, czy też nieuleczalnym masochistą, czy kolejną ofiarą zwyrodnienia sportu wyczynowego, w którym tylko troszczący się o gałąź zasiedzenia branżowi dziennikarze widzą jeszcze „szlachetną rywalizację”?

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Stomma; s. 98