Archiwum Polityki

Spokojnie, to tylko immunitet

Mitem jest, że immunitet daje naszym parlamentarzystom przywileje zbyt rozległe i całkiem nieuzasadnione. Ma on obecnie stosunkowo umiarkowane wymiary. Zawsze, gdy idzie o zwykłe czyny kryminalne, może być uchylony nawet przy gwałtownym oporze zainteresowanego.

Immunitet parlamentarny narodził się w krajach Europy Zachodniej jako środek chroniący władzę ustawodawczą i jej funkcjonariuszy – posłów – przed wrogimi działaniami władzy wykonawczej. Stosowany jest w wielu państwach współczesnych i ma zwykle wysoką, konstytucyjną rangę.

W II Rzeczypospolitej bardzo szeroko zakreślony immunitet parlamentarny znała konstytucja z 1921 r. Zawęziła konstytucja z 1935 r., co związane było z powszechną w tamtym czasie w Europie tendencją do ograniczania roli parlamentów. W PRL immunitet poselski był gwarantowany konstytucyjnie, choć jego praktyczne znaczenie było niewielkie.

Gdy dziś narzekamy na to, że posłowie uciekają przed odpowiedzialnością prawną pod osłonę immunitetu, pamiętać powinniśmy, że tak wcale być nie musi, a w pewnych przypadkach tak zgoła być nie może. Immunitet nie chroni parlamentarzysty przed odpowiedzialnością cywilną. Ten, kto nie spłaca zaciągniętych kredytów bankowych, nie wywiązuje się z zawartych umów, wyrządził swym działaniem szkody w cudzym mieniu, nie może liczyć na to, że mandat poselski lub senatorski będzie dla niego ochroną. Immunitet daje natomiast względną ochronę przed odpowiedzialnością karną, przez co rozumieć trzeba również odpowiedzialność z tytułu wykroczeń.

W głośnych sprawach przeciwko niektórym działaczom Samoobrony, którzy teraz zostali posłami, zastosowanie znajduje przepis konstytucji stanowiący, iż postępowanie wszczęte przed dniem wyboru winno być zawieszone wówczas, gdy Sejm tego zażąda. Oznacza to, że w braku takiego żądania postępowanie toczyć się winno nadal, aż do jego zwykłego zakończenia z wydaniem prawomocnego wyroku skazującego lub uniewinniającego włącznie.

Polityka 44.2001 (2322) z dnia 03.11.2001; Kraj; s. 28
Reklama