Archiwum Polityki

Uczeń na wachcie

Rosjanie, Amerykanie, Anglicy organizują wielomiesięczne rejsy pełnomorskie dla młodzieży w cyklu tzw. szkół pod żaglami. Czasem wspominają, że pomysł ten narodził się w Polsce. U nas natomiast idea ta - jak wiele dobrych pomysłów - niemal utonęła w morzu biurokracji.

Połączenie pracy na morzu z nauką szkolną dało niezwykłe rezultaty. Uczniowie pod żaglami nie stracili roku szkolnego, obejrzeli świat, okrzepli fizycznie i psychicznie, a później wyrośli na odważnych i zdecydowanych ludzi. Pierwsze eksperymenty edukacyjne prowadzone dwadzieścia lat temu na szkunerze "Zew Morza", a później na "Pogorii" budziły wiele kontrowersji. Dziś wiadomo, że da się pogodzić naukę szkolną z pływaniem po oceanach, a uczniowie zyskują nowe, niezwykłe doświadczenia.

Polityka 31.1998 (2152) z dnia 01.08.1998; Społeczeństwo; s. 62