Archiwum Polityki

Układ zbiorowy

1409 pracowników Daewoo-FSO w Nysie musiało wybrać. Albo 400 spośród nich znajdzie się na bruku, albo wszyscy zgodzą się pracować tylko przez cztery dni w tygodniu, a więc każdy dostanie na koniec miesiąca o 20 proc. pieniędzy mniej. Teraz w każdy czwartek załoga pisze podanie o bezpłatny urlop na piątek.

- Sytuacja ekonomiczna firmy jest od kilku miesięcy zła - mówi zastępca dyrektora Daewoo-FSO Motor, Zakład Samochodów Dostawczych w Nysie, Ryszard Nosidlak.

- Musieliśmy jakoś na to zareagować.

Popyt na samochody z Nysy załamał się na początku roku. Produkcja spadła o połowę, a samochodów na przyzakładowym placu ciągle przybywało. Sprzedaż drgnęła tylko na chwilę, kiedy poobijane przez gradobicie i przecenione samochody szły jak ciepłe bułki. Potem znów coraz więcej ludzi kręciło się po zakładzie, malując i zamiatając hale.

Polityka 45.1999 (2218) z dnia 06.11.1999; Kraj; s. 35