Archiwum Polityki

Czarne i Czerwone

Patrząc z Wiednia nasza prowincja ma pewne wady, ale w czasach Internetu od dawna jest połączona w sieć z wszystkimi innymi prowincjami na świecie. Za to Wiedeń wydaje się za duży.

Urodziłem się w 1958 r. w kurorcie na podgórzu alpejskim w Górnej Austrii. Miejscowe drobnomieszczaństwo ze swymi sklepami przy głównym placu opanowało drobne rzemiosło i usługi, ale towarzyski ton nadawali ksiądz, nauczyciel, lekarze i aptekarz. Okoliczni chłopi posiadali pokaźne tereny rolne i odpowiednio rozległe były i są też ich zagrody. Robotnicy dojeżdżali do stalowni i zakładów chemicznych w Steyr i Linzu.

Skupieni wokół placu głównego przedsiębiorcy, chłopi, nauczyciel, lekarze, pracownicy państwowych domów zdrojowych i ksiądz należeli do czarnych i głosowali na katolicką Partię Ludową (ÖVP).

Polityka 21.2004 (2453) z dnia 22.05.2004; Świat; s. 63