Archiwum Polityki

Prezentuj prezenty

Jak to dawniej mówiono? – Kiedy za oknem grudzień, siedzisz w domu i nagle widzisz, że zjawia się ktoś w czerwonym kubraku, w czerwonej czapce z pomponem, z brodą jak niesprzątnięty śnieg, z łagodnym uśmiechem na ogorzałej twarzy, z worem wypchanym prezentami i wsuniętym za cholewę buta biczykiem do poganiania reniferów. – Kochany, nie pij już więcej ani kropli!

Dzisiaj wizyta świętego Mikołaja to inna bajka. Skierowany na odcinek rozdawnictwa staruszek przynosi takie prezenty, że oko bieleje.

Polityka 49.2005 (2533) z dnia 10.12.2005; Groński; s. 106