Archiwum Polityki

Tajemnicza kobieta Tuska

Wywiad jak wywiad. Jeden z wielu, jakich udziela wpływowy polityk Jarosław Kaczyński. Nagle jednak, ni stąd, ni zowąd, prezes rządzącej partii wspomina o nieznanej szerzej „pani de Barbaro”. To ona ma być winna politycznej wojnie w kraju. Zagrażać rodzimej demokracji. I Polsce.

W ubiegłym tygodniu prezes PiS zagrzmiał w „Dzienniku” na liderów Platformy Obywatelskiej: „Jeśli tam ciągle będzie obowiązywać reguła pani de Barbaro, że trzeba za wszelką cenę prowadzić wojnę, bo to droga do sukcesu – to my na tym nie stracimy. Ale Polska demokracja, która – choć ułomna – jakoś działa, może stracić wiele. I Polska może stracić”.

Klewki à la PiS

Natalia de Barbaro mówi, że czytając te opinie, czuje się jak postać z bajki: – Osoba opisywana przez prezesa PiS nie jest mną.

Polityka 27.2006 (2561) z dnia 08.07.2006; Społeczeństwo; s. 98
Reklama