Archiwum Polityki

Dwugłos o Jandzie

[dla mało wymagających]Zżymam się na to przedstawienie nie dlatego, że to bulwar i komercja. Taki sposób uprawiania teatru jest całkowicie uprawniony; ma swych miłośników i bujną historię. Tyle że bulwar bulwarowi nierówny. Na spektaklu „Opowiadań zebranych” (dobrych kilka dni po premierze) Krystyna Janda wciąż jeszcze nie opanowała pamięciowo tekstu. Dziury nadrabiała charakterystyczną nerwowością, stałą melodyjką dialogów, sprawdzonymi chwytami. Mieliśmy więc powtórkę jej ról we współczesnych obyczajówkach, bez żadnego (poza fragmentami finału) nowego tonu.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Kultura; s. 42