Archiwum Polityki

Ruski napęd

Najlepsze interesy na wschodniej granicy robi się dziś przerzucając paliwo. Zysk prawie jak na przemycie wódki i papierosów, za to proceder, na dobrą sprawę, legalny. Przez polską granicę przeciekają tysiące litrów oleju napędowego oraz benzyny, i nikt nie wie, jak poradzić sobie z tym zjawiskiem.

Mieszkańcy Białegostoku wiedzą dobrze, że wszędzie, gdzie w ich mieście handlują Białorusini, można zaopatrzyć się w tanie paliwo. Na chętnych czekają kanistry z benzyną i napędem. Napęd to popularna nazwa paliwa do silników dieslowskich, czyli oleju napędowego. Kiedyś mówiono ropa, ale dziś konieczne jest precyzyjne odróżnienie napędu od opału, czyli oleju opałowego. To substancja bardzo podobna, lecz za sprawą niższych obciążeń podatkowych dużo tańsza. Teoretycznie olej opałowy przeznaczony jest wyłącznie do celów grzewczych, lecz na wsi jest tak powszechnie używany do traktorów i maszyn, że nazywany bywa paliwem rolniczym.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Gospodarka; s. 65