Archiwum Polityki

Abecadłowo

Polacy nie są na pewno narodem nazbyt sympatycznym ani tym bardziej rozumnym (choć w tej drugiej mierze zdarzają się niekiedy dziejowe wyjątki). Mają jednak jedną specyficzną i cudowną zaletę – nigdy do końca, choćby robili takie pozory, nie da się ich wtłoczyć w patetyczno-ideologiczne karby. I nie chodzi mi bynajmniej o opozycję polityczną, lecz ów duch immanentnej przekory, który zawsze obrodzi wisielczym lub absurdalnym dowcipem, przemyceniem między wierszami, zrobieniem na opak, a przynajmniej nie tak właśnie.

Polityka 6.2001 (2284) z dnia 10.02.2001; Stomma; s. 98