Archiwum Polityki

Stypa u Leppera

Po odejściu kolejnych posłów z klubu Samoobrony Andrzej Lepper wpadł w lekką panikę, chociaż zachowuje pozory beztroski. – We wtorek wieczorem byłem w Sejmie na spotkaniu z Wojciechem Mojzesowiczem – opowiada Janusz Malewicz, były współpracownik Leppera, a teraz działacz rolniczego Związku Zawodowego Ojczyzna. – Aż się zdziwiłem, że w sejmowej restauracji taki ruch. Okazało się, że to Lepper wyprawia imieniny. Miał ze dwustu gości. Rano z mównicy grzmiał o biedzie Polaków, a w nocy pewnie wznosił za tych biednych toasty.

Polityka 50.2002 (2380) z dnia 14.12.2002; Ludzie i wydarzenia; s. 12