Archiwum Polityki

Pionier polskiego rapu

[dla koneserów]

Polski rap budzi sprzeczne uczucia wśród krytyków. Ci, którzy uważają, że rap i hip-hop są sprzęgnięte z kulturą współczesnej czarnej Ameryki, są zdania, że przeszczep tego stylu muzycznego na rodzimy grunt jest zabiegiem ze wszech miar sztucznym. Inni podkreślają natomiast, że nie ma obecnie gatunku muzycznego, który rozwijałby się równie spontanicznie i trafniej opisywał życie w wielkich polskich blokowiskach. Obie grupy są natomiast zgodne co do tego, że nie byłoby naszego rapu bez Liroya i jego „Alboomu” z 1995 r.

Polityka 50.2000 (2275) z dnia 09.12.2000; Kultura; s. 46