Archiwum Polityki

Ranking naczelnych

Nie będę gorszy. Z końcem 1999 r. rozpętała się istna mania plebiscytów na największych tego wieku, tysiąclecia czy roku. „Polityka” zawierzyła czytelnikom. Że się z nimi w osiemdziesięciu procentach nie zgadzam – moja sprawa. Vox populi, vox Dei; więc chociaż – gdy widzę na czołowym miejscu literatów stulecia machografomana Hemingway´a – flaki się we mnie wywracają, kontestował nie będę. Gorzej z pismem „Press”, które odpowiednio dobrawszy jury wybiera na dziennikarza roku coś tak skrajnie odległego od moich wyobrażeń o kompetencji, wiedzy czy inteligencji, że wypowiadać się trudno.

Polityka 2.2000 (2227) z dnia 08.01.2000; Stomma; s. 74