Archiwum Polityki

Spadkobranie

Teatr Telewizji, TVP1, TVP2

Ostatnie wieczory teatralne w jedynce i w dwójce przyniosły wiele satysfakcji zwolennikom tezy, że moc teatru telewizji polega nie na udawaniu niskobudżetowego kina i nie na formalnych igraszkach z kamerą – lecz na wysysaniu z praktyki scenicznej tego co najlepsze i podawaniu owego ekstraktu widzom w zgęszczonej, skoncentrowanej pigule.

Nie byłoby przecież takiego spektaklu jak „Historie zakulisowe”, jednego z najlepszych, sądzę, widowisk ostatnich sezonów – gdyby nie wieloletnie tradycje grania czechowowskiego (i szerzej: rosyjskiego) repertuaru w polskim teatrze.

Polityka 15.2000 (2240) z dnia 08.04.2000; Tele Wizje; s. 103