Archiwum Polityki

„Gdzie ja mieszkam”

Mieszkam w USA od 20 lat, do Polski (aż do tego roku) jeździłem prawie co roku. W tym roku, po usłyszeniu całej historii (POLITYKA 36) – albo może lepiej histerii – o nowej polskiej ustawie, postanowiliśmy spędzić wakacje na Hawajach. Wygląda na to, że nasz „stary kraj” nie chce nas. Moja żona jest Amerykanką, nasze dzieci urodziły się w Stanach. Tu jest moja praca, mój dom. Tu płacę podatki, tu głosuję. O polskie paszporty starać się nie będziemy, to jest całkowicie bez sensu.

Polityka 37.2000 (2262) z dnia 09.09.2000; Listy; s. 83