Archiwum Polityki

Skąd tu wieje

Sporą część energetycznych potrzeb Polski mógłby zaspokoić wiatr. Wieje jednak na próżno, bo mamy zaledwie kilkanaście małych generatorów wiatrowych. Mimo to zainteresowanie energetyką alternatywną szybko rośnie. Czy odnawialne źródła energii mają szansę konkurować z węglem brunatnym, podstawowym paliwem polskich elektrowni?

Na Górze Rowelskiej, najwyższym wzniesieniu Suwalszczyzny, w okolicy, gdzie kręcono sceny do „Pana Tadeusza”, prywatna spółka buduje małą elektrownię wiatrową. Trwa montaż dwóch generatorów o mocy 300 kW.

Inicjatorem budowy i udziałowcem spółki jest pewien Francuz, który przyjechał do Wiżajn i zachwycił się tutejszym wiatrem. Najpierw jednak sprowadził badawczy maszt pomiarowy, bowiem bez ustalenia, ile dni w roku i z jaką siłą wieje wiatr, nie można zaczynać inwestycji. Gmina służyła pomocą, urzędnicy spisywali dane, bo w okresach największych mrozów wysiadały baterie słoneczne zasilające urządzenia badawcze.

Polityka 35.2000 (2260) z dnia 26.08.2000; Gospodarka; s. 68