Archiwum Polityki

Twardy pacjent

Druskienniki spodobały się Józefowi Piłsudskiemu ponoć już pod koniec XIX w., kiedy wrócił z Syberii do Wilna i zaczął konspirować w PPS. Pewne jest natomiast, że na pierwsze dłuższe wakacje – już w niepodległej Polsce – przyjechał, i to z rodziną, późną wiosną 1924 r., a więc już w czasie, gdy wyprowadził się ze sceny państwowej do Sulejówka. Od tej pory bywał w Druskiennikach stałym kuracjuszem, co niezmiernie podnosiło renomę i popularność zdrojowiska.

Piłsudski wprawdzie studiował medycynę (w Charkowie), jednak leczyć się nie cierpiał. Jego najczęstszą dolegliwością były infekcje dróg oddechowych. Dokuczał mu też reumatyzm, a i serce coraz częściej zdradzało oznaki zmęczenia. Przyczyniał się do tego znacznie jego niezbyt higieniczny tryb życia. Pracował do późna, palił papierosa za papierosem i wypijał jeziora arcymocnej herbaty. Gardził jarzynami. Zalecenia lekarzy lekceważył, bywało, że ukradkiem pozbywał się leków, które uznał za niesmaczne.

Polityka 46.2000 (2271) z dnia 11.11.2000; Historia; s. 78