Archiwum Polityki

„Zanussi fantazjuje”

Niestrudzony pogromca polskiego filmu pan Zygmunt Kałużyński wywołał mnie do tablicy swoją notką w rubryce „Niskie loty” (POLITYKA 43), gdzie zarzuca mi nielogiczność, skoro z jednej strony głoszę triumf polskiej kinematografii, która w ubiegłym roku dzięki filmom Wajdy, Hoffmana i Machulskiego uzyskała rekordowy w Europie wynik kasowy (około 65 proc. widzów wybrało w kinach polskie filmy), a z drugiej strony głoszę, że na to, by film przetrwał, potrzebna jest subwencja państwowa.

Polityka 46.2000 (2271) z dnia 11.11.2000; Listy; s. 87