Archiwum Polityki

Nagła zmiana poglądu

Udało mi się wreszcie oblecieć świat dookoła. Dotychczas brakło mi małej szczeliny między Nową Zelandią, którą odwiedzałem z Ameryki, a Australią, do której przylatywałem z Europy. Teraz na trasie Chicago–Seul mam gwarancje, że krąg jest zamknięty, a ziemia naprawdę okrągła, na co naocznych dowodów nie widziałem.

Pacyfik jest dużo szerszy od znajomego Atlantyku i uwięzienie wewnątrz aluminiowej puszki staje się ogromnie dolegliwe, bo dzień wymienia się z nocą, w zegarku myli się data, a niedotlenione zwoje mózgu pracują głównie na jałowym biegu.

Polityka 46.2000 (2271) z dnia 11.11.2000; Zanussi; s. 105