Archiwum Polityki

Sezam wzięty

Muzeum w Bagdadzie splądrowane, iracka Biblioteka Narodowa ograbiona i spalona. Grupa uzbrojonych i dobrze ubranych mężczyzn pokazywała wspólnikom, które zabytki wynosić. Czy brak ochrony tych cennych dla świata placówek był tylko zwykłym zaniedbaniem sił sprzymierzonych?

Budynku muzeum w Bagdadzie nie uszkodziły bomby. I co z tego, skoro eksponaty rozszabrowały dobrze zorganizowane gangi złodziei? Dla zatarcia śladów rozkazali niszczyć pozostałe eksponaty i spisy inwentarzowe. Podobna grupa wykradła średniowieczne manuskrypty z Biblioteki Narodowej w Bagdadzie i zapłaciła ludziom za podłożenie ognia. Przez kolejne dwa dni nikt nie zakłócał spokoju rabusiom, którzy wynosili, co się dało. Złodzieje wtargnęli również do magazynów, gdzie przechowywano cenniejsze zabytki.

Polityka 18.2003 (2399) z dnia 03.05.2003; Nauka; s. 77