Archiwum Polityki

Odpał na podpał

Odczuwali potrzebę tworzenia. Dla zabicia czasu, którego mieli w nadmiarze. Więc wzięli żelazny łańcuch od krowy, koc od gaśnicy, śruby, a także paliwo. Wyszli na parking. Skręcili, podpalili, zamachali. Taki był początek artystycznej drogi tancerzy ognia z Bartoszyc.

Nim człowiek zasłuży na to, aby przypalić, tańczy na sucho. Teraz to już żelazna zasada dla nowych adeptów sztuki, którzy podążają rozpoczętą na parkingu drogą. Człowiek, zwany kajtkiem, ma od 8 do 13 lat i gorący zapał, by skręcić, podpalić i machać.

Zespół ma 4 lata, renomę w ogólnopolskim środowisku ludzi ognia oraz nabyty szacunek do tego żywiołu. Kiedy nieodległy czas temu zaczęły dobiegać słuchy, że po mieście biegają kajtki i machają łańcuchami, artyści odczuli zadowolenie.

Polityka 35.2005 (2519) z dnia 03.09.2005; Na własne oczy; s. 100