Archiwum Polityki

Polityka i obyczaje

Cała Polska mogła zobaczyć, jak się kochają Lech i Maria Kaczyńscy – kamery telewizyjne uchwyciły moment, gdy po mszy z okazji rocznicy odzyskania niepodległości pan prezydent szeptał czule do pani prezydentowej: „Maleńka, maluszku, kochanie...”. Żona ponoć nazywa go Leszeczkiem.

Jak wynika z badań oglądalności, koncert galowy „Nasza Niepodległa” zgromadził przed telewizorami mniej osób niż pokazywane w tym samym czasie seriale, a nawet niezbyt głośny film „Wyznania gejszy”.

Polityka 47.2008 (2681) z dnia 22.11.2008; Polityka i obyczaje; s. 130