Archiwum Polityki

Koniec Francji

Francja stała kafejkami, bistrami, małymi restauracyjkami, przypomnianymi nam choćby w filmie „Amelia”. To instytucja historyczna i polityczna: Balzac pisał, że „kawiarnie są parlamentem ludu”, Sartre tworzył w nich swoje sławne dzieła egzystencjalistyczne, a inni pisarze, politycy i artyści chętnie dzielili stoliki ze zwykłymi obywatelami. Jeszcze w 1960 r. tradycyjnych café było we Francji 200 tys., a obecnie liczba nie przekracza 41,5 tys.

Polityka 7.2009 (2692) z dnia 14.02.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 11
Reklama