Archiwum Polityki

Więcej czadu, więcej ładu

Gospodarka wraca na pierwszy plan. Po dwóch latach koniunktury, przejadanej przez ekipę nieufną wobec przedsiębiorczości, poczucie ulgi jest zrozumiałe.

Istnieje nieusuwalna luka między tym, co ekonomicznie konieczne, i tym, co politycznie możliwe. Zwycięzcy wyborów pragną przełamać dotychczasowy cykl polityczno-ekonomiczny, który na każdym wyborczym zakręcie wynosił do władzy opozycję. Łaskawiej obchodził się z rządowym zaniechaniem aniżeli z reformatorami. Dlatego strategia ekonomiczna, jaka rodzi się w rozmowach PO z PSL, uwzględni polityczny kalendarz, a zwłaszcza wybory prezydenckie w 2010 r. Nie usprawiedliwia to jednak niejasnych sygnałów, nadawanych przez kandydatów na resorty gospodarcze.

Polityka 46.2007 (2629) z dnia 17.11.2007; Kraj; s. 22