Archiwum Polityki

I w Dubaju koniec raju

Na dubajskim lotnisku liczba porzuconych samochodów przekroczyła 3 tys. – relacjonuje „New York Times”. Są całkiem luksusowe, jak wszystko tutaj, i należą do zdesperowanych cudzoziemców, którzy uciekli w obawie przed więzieniem za długi. Mechanizm jest nieubłagany: kiedy tracisz pracę, tracisz jednocześnie wizę pobytową i wtedy masz miesiąc na zwinięcie swego dubajskiego życia i opuszczenie kraju. Gorzej mają ci, którzy, zadłużywszy się po uszy, kupowali nieruchomości.

Polityka 9.2009 (2694) z dnia 28.02.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 11