Archiwum Polityki

Komu to służy

Jeden z czytelników złożył mi telefoniczne doniesienie o zaistnieniu kolejnej afery w naszym futbolu. Otóż, obserwując ostatnie mecze z Czechami i Słowacją, czytelnik ten powziął podejrzenie, że w naszej reprezentacji z niewiadomych powodów grają piłkarze, którzy się do tego nie nadają, bo są za słabi, a w dodatku trenuje ich niewłaściwy trener. Co prawda obrońca Gancarczyk, strzelając w meczu chorzowskim efektowną bramkę, pokazał, że jest piłkarzem, który – jeśli się postara – jedną akcją potrafi zapewnić drużynie awans do mundialu w RPA, niestety, akcja ta pokazała, że lepiej nadaje się on do reprezentacji Słowacji.

Polityka 43.2009 (2728) z dnia 24.10.2009; Fusy plusy i minusy; s. 94