Archiwum Polityki

Piękna i bestie

Mityczna, niepokonywalna bestia, straszliwy potwór – Behemoth został ugodzony. W serce. Stało się to w chwili, gdy Doda, królowa kolorowych pism, naczelna polska celebrytka, wybrała sobie za

Be-he-moth! Be-he-moth! – tłum fanów pod sceną zaczyna falować. W takt skandowanych słów potrząsają wyciągniętymi w górę rękoma. Palce dłoni układają się w znak rogów.

Od początku trasy koncertowej Behemotha ścigał list Ryszarda Nowaka – samozwańczego obrońcy Polaków przed sektami. Do władz miast, w których zaplanowano występy, pisał on, że ten „czołowy zespół satanistyczny specjalizuje się w szydzeniu z uczuć religijnych chrześcijan”, znany jest z „publicznego niszczenia symboli religijnych, gloryfikacji morderstw, pochwały podpalania kościołów”.

Polityka 2.2010 (2738) z dnia 09.01.2010; s. 92