Archiwum Polityki

Dwa zamachy, jeden domysł

Gdy tylko w Rosji wybuchają bomby, pierwsze oskarżenia padają na północnokaukaskich separatystów. Tak było w przypadku listopadowego zamachu na Newski Ekspres, tak jest i teraz po eksplozjach w moskiewskim metrze, w których zginęło przynajmniej kilkadziesiąt osób. Władze dają do zrozumienia, że innych wątków nie biorą teraz pod uwagę: rosyjscy nacjonaliści, którzy także podkładają bomby, dotąd nie próbowali zamachów samobójczych. Rosja na Kaukazie Północnym radzi sobie z wyraźną trudnością, w lutym prezydent Dmitrij Miedwiediew uznał wręcz, że sytuacja w regionie jest najpoważniejszym problemem wewnętrznym Federacji.

Polityka 14.2010 (2750) z dnia 03.04.2010; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 11