Archiwum Polityki

Puszczają kotwice

Niemcy mają przyspieszone wybory prezydenckie. Nagła rezygnacja Horsta Köhlera to kolejny dowód, że Niemców opadły wątpliwości co do ich roli w świecie i w Europie.
Pretekstem była brutalna krytyka niezręcznej wypowiedzi prezydenta dla radia, że państwo tak zależne od eksportu jak Niemcy musi dbać – również poprzez użycie wojska – o bezpieczeństwo traktów handlowych i przeciwdziałać destabilizacji całych regionów. Media zarzuciły mu imperialny ton i powrót do wilhelmińskiej „polityki kanonierek”. A gdy ani Angela Merkel, ani partie koalicyjne go nie wsparły, Köhler (ur. w 1943 r. w Skierbieszowie koło Zamościa) demonstracyjnie ustąpił na znak protestu przeciwko lekceważeniu głowy państwa.

Polityka 24.2010 (2760) z dnia 12.06.2010; Świat; s. 76