Ja My Oni

Tam na dole

Maurycy Gomulicki „Vaginette”; 1999r. Maurycy Gomulicki „Vaginette”; 1999r. Maurycy Gomulicki / Archiwum
Dlaczego kobietom przez wieki wmawiano, że intymne części ich ciała są nieczyste, a teraz – że nieładne i niemodne?

Polski język erotyczny nie dorobił się sympatycznej nazwy dla tej części kobiecych narządów płciowych, która bierze udział w seksie. Pisma erotyczne usiłowały wprowadzić „szparkę”, co brzmi śmiesznie. „Myszka” – infantylnie. Wagina – kojarzy się z ginekologią; medycyna zresztą termin ten w łacińskim brzmieniu stosuje tylko do pochwy. Srom brzmi brzydko, od cipy zaczynają się określenia rynsztokowe. Najbardziej popularna teraz, zdrobniała cipka, sugeruje raczej organ dziewczynki niż kobiety.

Ja My Oni „O dobrym seksie” (100056) z dnia 25.09.2012; PYTANIA WSTYDLIWE; s. 62
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >