Ja My Oni

Awanturniczy żywot pomników

Spadli z cokołu

Zniszczony pomnik Saddama Husajna, Bagdad, 2003 r. Zniszczony pomnik Saddama Husajna, Bagdad, 2003 r. Goran Tomasevic/Reuters / Forum
Dlaczego upamiętniamy ludzi i zdarzenia, a potem rzucamy w symbole jajkami.
Demontaż pomnika Feliksa Dierżyńskiego, Warszawa, 1989 r.Janusz Fila/Forum Demontaż pomnika Feliksa Dierżyńskiego, Warszawa, 1989 r.

Pytanie, po co stawiamy pomniki, jest pytaniem o pamięć. O to, dlaczego jest tak ważna dla ludzkich jednostek i dla całych społeczeństw. Człowiek jako jedyny gatunek chowa zmarłych i upamiętnia ich w sposób symboliczny. – A skoro zmarłych czcimy, to naturalne jest, że upamiętniamy również najważniejsze momenty historyczne oraz postacie, które w tej historii odegrały ważną rolę – mówi prof. dr hab.

Ja My Oni „Psychologia i polityka” (100095) z dnia 26.04.2015; Znaki przeszłości, znaki przyszłości; s. 160
Oryginalny tytuł tekstu: "Awanturniczy żywot pomników"
Reklama