Ja My Oni

Kłamstwa nasze powszednie

Dlaczego człowiek kłamie

Czy kłamstwa zorientowane na innych można moralnie usprawiedliwić? Spór o to trwa od wieków. Czy kłamstwa zorientowane na innych można moralnie usprawiedliwić? Spór o to trwa od wieków. Album / East News
Jak często i w jakim celu człowiek mija się z prawdą.

Czy okłamali państwo kogoś w ciągu ostatnich 24 godzin? Szybki rachunek sumienia przyniesie pewnie większości czytelników poczucie, że są osobami szczerymi i prawdomównymi, zwłaszcza jeśli szukali w pamięci poważnego sprzeniewierzenia się prawdzie. Jednak jeśli do swojego zachowania zastosować naukową definicję kłamstwa, np. zaproponowaną przez Alderta Vrija z University of Portsmouth w książce „Wykrywanie kłamstw i oszukiwania”, okaże się, że to pozytywne przekonanie jest złudne. Według tej definicji kłamstwem jest niezapowiedziana i zamierzona – choćby nieudana – próba wprowadzenia w błąd innej osoby. Jest to więc nie tylko oszukiwanie podczas policyjnego przesłuchania czy ukrywanie pozamałżeńskiego romansu, ale też kłamstwa codzienne: kurtuazyjne, acz nieszczere pochwalenie nowej sukienki koleżanki czy fałszywe zaprzeczenie przy kasie w sklepie, że nie mamy drobnych, tylko dlatego, że nie chce się ich poszukać w portfelu.

Ile osób kłamie?

To, jak często zdarzają się różnego typu nieszczerości, próbowano ustalić m.in. w zakrojonym na szeroką skalę eksperymencie zespołu Belli DePaulo z University of California w Santa Barbara. Dwie grupy wyraźnie różniące się pod względem demograficznym – studenci i członkowie lokalnej społeczności rekrutowani przez ogłoszenia w prasie – przez tydzień prowadzili dzienniczki, w których mieli opisywać każdą interakcję z inną osobą. Proszono, by notowali, czy w jakikolwiek sposób w ich trakcie skłamali, a jeśli tak, to jaki był powód kłamstwa, czy było ono zaplanowane, poważne oraz kto był jego ofiarą. Badanie było anonimowe.

Ja My Oni „Jak się dogadać” (100110) z dnia 01.08.2016; Jak mówić; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Kłamstwa nasze powszednie"
Reklama