Ja My Oni

Budda był AA

Dwanaście kroków anonimowego alkoholika

Giovanna Gomes / Unsplash
Anonimowi alkoholicy naprawdę wiedzą, co kryje się za toastem „do dna”.
Jestem alkoholikiem. To zdanie jest jak kamień w ustach, z którym ciężko się mówi.Getty Images Jestem alkoholikiem. To zdanie jest jak kamień w ustach, z którym ciężko się mówi.

Lista warszawskich mityngów Anonimowych Alkoholików jest długa. Niech będzie środowy, w Teatrze Komedia. Instynkt ćmy każe brnąć w kierunku rozświetlonego wejścia głównego. Błąd. W światłach teatru grzeje się publiczność sztuki „Seks, miłość i podatki”. Dla AA miejsce jest gdzie indziej. – Boczne wejście i schodami w dół, jak do toalety, tylko bardziej w głębi korytarza. Tam się spotykają – tłumaczy pracownica teatralna. W jej oczach tli się leciutki błysk litości.

Ja My Oni „Nałogi” (100162) z dnia 24.02.2020; Co uzależnia; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Budda był AA"