Niezbędnik

Ucieczka od poczytalności

Oświecenie – wyjście ze stanu zdziecinnienia

Człowiek w końcu nauczy się sztuki bycia oświeconym, choć początki mogą być bolesne i trudne. Człowiek w końcu nauczy się sztuki bycia oświeconym, choć początki mogą być bolesne i trudne. Lambert/Archive Photos / Getty Images
Co poszło nie tak? Gdzie nastąpiło załamanie? Nie tylko lud nie stał się dojrzały i rozumny, ale jeszcze elity oświeceniowe poszły w rozsypkę, nie bardzo wierząc w sens powierzonej im kilka stuleci wcześniej misji.
Pierwsze kroki, obraz Marguerite’y Gerard, XVIII w.Alamy Stock Photo/BEW Pierwsze kroki, obraz Marguerite’y Gerard, XVIII w.

Kiedy w 1794 r. Immanuel Kant pisze esej na ogłoszony przez „Miesięcznik Berliński” konkurs „Co to jest oświecenie?”, nikt jeszcze nie wie dokładnie, czym ono jest. W tym czasie pytanie zadane przez pruski odpowiednik POLITYKI albo „Timesa” brzmi mniej więcej tak samo, jak dzisiejsze: „Co to jest antropocen?” albo „Kim są milenialsi?”. Obecnie lektura tego eseju wręcz napawa wzruszeniem: Kant jest pełen entuzjazmu, opiewa oświecenie jako najlepszy i ostateczny pomysł w historii ludzkości, dający receptę na „wieczysty pokój”.